SportGURU – sklepy stacjonarne i online dla biegaczy i triathlonistów, serwis online z recenzje sprzętu, największy wybór butów biegowych, odzieży biegowej, sprzętu triathlonowego, rowerów, treningi dla biegaczy i triathlonistów

BIEGANIE | TRIATHLON | ROWERY

Biust we właściwej formie. Testujemy stanik sportowy SHOCK ABSORBER Ultimate Run Bra

d01_09_shock-absorber_b5044-purple_tourqueise

Biust we właściwej formie.
Testujemy stanik sportowy SHOCK ABSORBER Ultimate Run Bra

Cztery kobiety w jednej przymierzalni
Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się rozbierać się w przymierzalni w obecności trzech kobiet. TO stało się na wiosnę w sklepie Guru Sport. Ale uprzedzam: takie spotkanie mogło się zdarzyć tylko kobiecie. Bo panie, przy których rozebrałam się prawie do rosołu, to nie byle kto, ale gorseciarki (z angielska nazywają się  „bra-fitterki”, ale ja wolę używać polskiego słowa). Chciałam dobrać nowy stanik do biegania, bo mój ulubiony top Asicsa po dwóch latach intensywnego używania niezdrowo się rozciągnął, a biustonosz Juno firmy Moving Comfort – możliwe, że dobrany niewłaściwie, okazał się zbyt sztywny i niewygodny.

Trzy gorseciarki obejrzały mnie w zwykłym staniku i zgodnie stwierdziły, że jego rozmiar jest niewłaściwy. – 80B?! Dla pani? Nigdy w życiu!!! – stwierdziły kategorycznie. – Pani powinna mieć mniejszy obwód pod biustem i miseczkę „D”. Ja mi-secz-kę „D”?! Przecież ja od zawsze byłam 75C, a ten wypadek z 80B to siła sugestii sprzedawczyni w sklepie Triumpha, która wmówiła mi, że – cytuję – to praktycznie to samo.

To nie to samo. Gorseciarki w Guru Sport mocno to podkreśliły. Ale żeby od razu miseczka „D”?! Poopowiadałam paniom o moich dotychczasowych stanikach i topach do biegania, o plusach i minusach. Trzy pary oczu obejrzały mnie dokładnie i zniknęły z przymierzalni. Chwilę później jedna z pań podaje mi stanik Shock Absorber Ultimate Run Bra. Rozmiar 75D. – Proszę zmierzyć. – słyszę. Jednak „D”… Pełna wątpliwości nakładam biustonosz, co wcale nie jest proste: oprócz bardzo ciasnej taśmy pod biustem, którą ciężko mi zapiąć na haftkę na plecach, muszę jeszcze zapiąć klamerkę umieszczoną wysoko na karku. Po małej gimastyce udaje się. Pierwsze odczucie jest nie najlepsze: w porównaniu z moim zwykłym biustonoszem ledwo oddycham bo taśma ciśnie. Panie gorseciarki mówią, że na pewno troszkę się rozciągnie, a nawet przy bieganiu i skakaniu biustonosz nie przesunie się ani na minimetr. Na biuście materiał leży idealnie: i podszewka, i materiał na zewnątrz. Miseczka „D” to jednak strzał w dziesiąkę (albo biust i urósł, albo Shock Absorber ma taką numerację, hmm…). Tkanina jest miękka, śliska, chłodna. Podoba mi się. W moim rozmiarze jest tylko wersja czerwono-niebieska z białymi paseczkami. Pod biustem ciasno, ale piersi są stabilne, niespłaszczone. OK, biorę. Niech się dzieje wola nieba.

Moje wnioski po trzech miesiąca używania SHOCK ABSORBER ULTIMATE RUN BRA

Gorseciarki, które spotkałam oraz firma Shock Absorber nie myliły się: mam teraz miseczkę D. Czyli mój nowy (ale czy lepszy?) rozmiar to 75D.
Shock Absorber jest starannie wykonany, poprzeczne szwy na miseczkach powodują, że materiał ładnie układa się na piersiach, nie spłaszcza ich. Tkanina podszewki jest na tyle gruba, że nie czuję na skórze ani tych szwów, ani w żadnej innej części stanika. Ramiączka są szerokie, mają dodatkowe miękkie wypełnienie, a szwy są dokładnie przykryte – nic nie uwiera. Taśma pod biustem jest mocna, fragment, gdzie zamocowane są haftki (trzy „zestawy”, ja na razie zapinam na te najbardziej na zewnątrz) jest tak podszyty, że na skórze pleców nie odczuwam żadnego zgrubienia.

Mimo moich początkowych obaw co do ciasnej taśmy pod biustem, oddycham normalnie, a biustonosz nie ma szans na kręcenie się. Siateczka wszyta w część między piersiami i pod pachami dobrze odprowadza wilgoć.

Jestem zadowolona, bo materiał, z którego uszyto mój model Shock Absorber, „łapie brud” wolniej niż np. Juno, a po praniu szybko schnie. Najważniejsze zadanie stanika sportowego spełnione – podczas biegu czy skoków biust jest „przyblokowany”. Dlatego spokojnie mogę go polecić innym biegającym koleżankom.

Jedynie przy zakładaniu i zdejmowaniu biustonosza mam problemy. Ten model ma dwa zapięcia: klasyczne „haftkowe” oraz na kręgosłupie nad łopatkami, które zbiera ramiączka w ich górnej części. Zapinanie i rozpinanie na sobie tej górnej klamerki to nie lada gimnastyka. Dlatego wypracowałam własny sposób: nie odpinam jej w ogóle. Żeby nałożyć biustonosz, przeciskam więc głowę między spiętymi ramiączkami, potem układam biust w miseczkach (śmiesznie to brzmi, ale inaczej opisać tego nie sposób) i zapinam haftki z tyłu. Nie jest to też zbyt łatwe, ale… ćwiczenie czyni mistrza.

  • WYGODA: 4,5 (pół punktu w dół za gimnastykę przy zakładaniu i zdejmowaniu)
  • STABILIZACJA: 5
  • KONSTRUKCJA ODPOWIEDNIA DLA BIUSTÓW – MAŁYCH: 3, ŚREDNICH: 3, DUŻYCH: 2

Dane o testerce:
Małgorzata Smolińska
Wiek: 37 lat
Staż biegowy: na poważnie 3 lata
Wyniki życiowe na 10k/ 21k/ 42k: ok. 55.30 / ok. 2:06 / ok. 4:42
Ulubione miejsca biegania/zawody: Warszawa

Cała oferta biustonoszy sportowych Sport GURU dostępna TUTAJ

Komentarze

Autor